Przejdź do treści
transhumanizm.com.pl
Szukaj
Biologia

Czy starzenie jest chorobą, którą da się leczyć

Pytanie brzmi filozoficznie, a jest praktyczne: od odpowiedzi zależy, czy ktokolwiek sfinansuje badanie, które trwałoby trzydzieści lat.

Redakcja
ilustracja: siatka klasyfikacji z jedną pustą, obrysowaną komórką, przez którą przechodzi rosnąca krzywa
Grafika wygenerowana maszynowo

Pytanie z tytułu brzmi jak temat na seminarium filozoficzne. W praktyce rozstrzyga o czymś znacznie bardziej przyziemnym: czy ktokolwiek sfinansuje badanie kliniczne.

System dopuszczania leków działa na jednostkach chorobowych. Firma prowadzi badanie we wskazaniu, regulator rejestruje lek w tym wskazaniu, płatnik go refunduje albo nie. Starość nie jest jednostką chorobową, więc nie ma wskazania, w którym można byłoby zarejestrować cokolwiek „na starzenie”. I to jest powód, dla którego wszystkie badania w tej dziedzinie toczą się w chorobach szczegółowych, a ich wyniki bywają potem relacjonowane jako dowody „przeciw starzeniu”.

Argument, na którym stoi cała dziedzina

Jest prosty i - co warto powiedzieć od razu - poprawny.

Choroby wieku starszego ustawiają się w kolejce. Wyleczenie wszystkich nowotworów dodałoby przeciętnej długości życia w populacji stosunkowo niewiele, bo tuż za nimi czekają choroby serca, otępienia i reszta. Każda z nich ma wspólny czynnik ryzyka, którym jest wiek.

Wniosek: zamiast leczyć je po kolei, warto sięgnąć do tego, co je łączy. Spowolnienie starzenia odsunęłoby je wszystkie naraz.

Argument jest logicznie w porządku. Sporne jest wyłącznie to, czy da się go zrealizować - i tu zaczyna się rozjazd między tym, co wiadomo, a tym, co się mówi.

Co naprawdę wykazano

Warto to ułożyć w drabinę, bo dopiero wtedy widać, gdzie się urywa.

Bezkręgowce. Interwencji wydłużających życie drożdży, nicieni i muszek są dziesiątki, niektóre o setki procent. Odległość ewolucyjna od człowieka jest jednak taka, że wynik jest wskazówką, gdzie szukać, a nie zapowiedzią.

Myszy. Tu leży najmocniejszy dowód farmakologiczny w całej dziedzinie. Rapamycyna, hamująca szlak mTOR, podana od 600. dnia życia - co u człowieka odpowiada mniej więcej sześćdziesiątce - dała wzrost o 14 procent u samic i 9 procent u samców, licząc wiek osiągany przez 90 procent populacji. Wynik uzyskano w trzech niezależnych ośrodkach, na zwierzętach celowo zróżnicowanych genetycznie, żeby nie okazał się właściwością jednego szczepu.

To jest badanie wykonane wzorowo. I dotyczy myszy.

Mechanizm. W 2011 roku zespół Darrena Bakera pokazał coś ważniejszego niż kolejny lek: że komórki starzejące się są przyczynowo zaangażowane w zmiany starcze. Usunięcie komórek z markerem p16 opóźniło ich pojawianie się w tkance tłuszczowej, mięśniach i oku, a usuwanie późne złagodziło zmiany już istniejące. Z zastrzeżeniem, które w relacjach znika: myszy miały genetycznie przyspieszone starzenie, a komórki usuwano transgenem, nie lekiem.

Pięć lat później zespół Alejandra Ocampo wykazał, że częściowe reprogramowanie - krótkie, cykliczne włączanie czynników Yamanaki - łagodzi objawy starzenia i wydłuża życie. Również w mysim modelu przyspieszonego starzenia.

Naczelne. Tu drabina zaczyna się chwiać. Dwa równoległe badania restrykcji kalorycznej u makaków rezusów, prowadzone od końca lat osiemdziesiątych, dały rozbieżne wyniki: ośrodek w Wisconsin odnotował istotny wpływ na przeżycie, National Institute on Aging nie odnotował żadnego. Porównanie z 2017 roku wskazuje różnice w składzie diety i wieku rozpoczęcia jako możliwe wyjaśnienia.

Ludzie. Drabina się urywa. Nie wykazano żadnej interwencji spowalniającej starzenie u człowieka.

Co wiemy

  • Starzenie ma opisane mechanizmy, na które da się celować - komórki starzejące się, szlaki wykrywania składników odżywczych, zmiany epigenetyczne.
  • U myszy interwencje farmakologiczne i genetyczne wydłużają życie, także podane w wieku dojrzałym.
  • Wiek jest najsilniejszym czynnikiem ryzyka dla większości chorób przewlekłych.

Czego nie wiemy

  • Czy którakolwiek z tych interwencji działa u człowieka.
  • Czy wskaźniki zastępcze, którymi się posługujemy, mierzą przyczynę starzenia, czy jego zapis.
  • Jakie są skutki wieloletniego stosowania tych substancji przez osoby zdrowe.

Przeszkoda, której nie da się obejść

Badanie mierzące wpływ na długość życia człowieka musiałoby trwać dziesięciolecia. Nie ma sposobu, żeby je przyspieszyć - a osoby, które je rozpoczną, nie doczekają wyniku.

Z tej jednej przeszkody wynika prawie wszystko, co w tej dziedzinie wygląda dziwnie.

Wskaźniki zastępcze. Skoro nie da się mierzyć przeżycia, mierzy się coś innego: zegary epigenetyczne, markery zapalne, testy sprawności. Kłopot polega na tym, że zegary są modelami statystycznymi zbudowanymi na korelacji i nie wiadomo, czy mierzą przyczynę starzenia, czy jego zapis - tak jak zmarszczki, które trafnie przewidują wiek, a niczego nie powodują. Interwencja „cofająca zegar” niekoniecznie cofa cokolwiek poza odczytem.

Wskazania szczegółowe. Skoro starość nie jest chorobą, lek bada się w konkretnej chorobie. Pierwsza próba senolityków u ludzi objęła czternaście osób z idiopatycznym włóknieniem płuc, była otwarta, bez grupy kontrolnej, a jej pierwszorzędowym punktem końcowym była wykonalność - czy uczestnicy wytrwają w schemacie. Nie skuteczność. To jest poprawny, normalny etap rozwoju leku i zarazem coś, czego nie wolno relacjonować jako „senolityki działają u ludzi”.

Wynik, o którym się nie mówi

W kwietniu 2025 roku przedstawiono badanie z randomizacją, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo: fisetyna, związek badany jako senolityk, u osób z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego. Siedemdziesięciu czterech uczestników.

Brak korzyści dla bólu, sprawności i stanu chrząstki.

To jest najmocniejszy metodologicznie wynik, jaki ta dziedzina dotąd wyprodukowała - i jest negatywny. Nie unieważnia senolityków jako kierunku; wniosek dotyczy tej substancji, dawki i wskazania. Ale pokazuje coś o obiegu informacji: doniesienia o obiecujących rezultatach na myszach rozchodzą się szeroko, a badanie, które niczego nie wykazało, zostaje w materiałach zjazdowych.

Kontrargument, który trzeba potraktować poważnie

Zwolennicy szybkiego postępu odwołują się do trendu: długość życia rosła przez cały XX wiek, nowe terapie ten wzrost przyspieszą, więc ekstrapolacja jest uzasadniona. Na tym opiera się między innymi ucieczkowa prędkość długowieczności.

Dane mówią co innego. Analiza opublikowana w 2024 roku w Nature Aging, obejmująca lata 1990–2019 w ośmiu krajach o najdłużej żyjących populacjach oraz w Hongkongu i Stanach Zjednoczonych, pokazuje, że poprawa oczekiwanej długości życia wyhamowała. Nie przyspieszyła - zwolniła.

To nie przesądza o skuteczności terapii, które dopiero powstaną. Unieważnia natomiast rozumowanie „skoro rosło dotąd, będzie rosło dalej” - a to rozumowanie jest w publicystyce długowieczności jednym z częściej używanych.

Co z tego wynika

Odpowiedź na pytanie z tytułu jest dziś dwuczłonowa i żaden człon nie jest wygodny dla obu stron sporu.

Tak: starzenie ma mechanizmy, na które da się celować. To nie jest już spekulacja - jest udokumentowane u zwierząt, opisane co do szczegółów molekularnych i wchodzi do badań klinicznych. Traktowanie starzenia jako niezmiennego tła, na którym pojawiają się choroby, przestało być stanowiskiem naukowo neutralnym.

Nie: nie mamy leczenia i nie wiadomo, kiedy będziemy je mieli. Odległość od mechanizmu do terapii jest w medycynie regularnie niedoszacowywana, a w tej dziedzinie dodatkowo powiększa ją niemożność zmierzenia efektu w rozsądnym czasie.

Praktyczny wniosek dla czytelnika jest przy tym mało efektowny i wart powiedzenia wprost: najlepiej udokumentowane sposoby przedłużenia własnego życia w zdrowiu nie zmieniły się od dekad. Sen, ruch, niepalenie, leczenie nadciśnienia. Nie dlatego, że badania nad starzeniem są bezwartościowe - mogą kiedyś dać coś więcej. Dlatego, że dziś to jest wszystko, co przeszło próbę, której rapamycyna nie przeszła poza mysią klatką.

Bieżący stan badań, pozycja po pozycji, prowadzimy w monitorze długowieczności. Aktualizujemy go co kwartał - bo w tej dziedzinie pojedynczy tekst starzeje się szybciej niż jego temat.

Część większego wątku

  • DługowiecznośćCo wykazano na myszach, co u naczelnych, a czego nie wykazano u ludzi - i dlaczego ta kolejność jest w tym temacie najważniejsza.

Źródła (7)

  1. David E. Harrison i in., Rapamycin fed late in life extends lifespan in genetically heterogeneous mice, Nature, t. 460 (2009)badanieDOI 10.1038/nature08221sprawdzono 16.08.2026
  2. Darren J. Baker i in., Clearance of p16Ink4a-positive senescent cells delays ageing-associated disorders, Nature, t. 479 (2011)badanieDOI 10.1038/nature10600sprawdzono 16.08.2026

    Model myszy progeroidalnych, usuwanie transgenem. Dowód przyczynowego udziału, nie skuteczności terapii.

  3. Alejandro Ocampo i in., In Vivo Amelioration of Age-Associated Hallmarks by Partial Reprogramming, Cell, t. 167 (2016)badanieDOI 10.1016/j.cell.2016.11.052sprawdzono 16.08.2026

    Wydłużenie życia wykazano w mysim modelu przyspieszonego starzenia.

  4. Julie A. Mattison i in., Caloric restriction improves health and survival of rhesus monkeys, Nature Communications, t. 8 (2017)badanieDOI 10.1038/ncomms14063sprawdzono 16.08.2026
  5. Jamie N. Justice i in., Senolytics in idiopathic pulmonary fibrosis: Results from a first-in-human, open-label, pilot study, EBioMedicine, t. 40 (2019)badanieDOI 10.1016/j.ebiom.2018.12.052sprawdzono 16.08.2026
  6. S. Jay Olshansky i in., Implausibility of radical life extension in humans in the twenty-first century, Nature Aging, t. 4 (2024)badanieDOI 10.1038/s43587-024-00702-3sprawdzono 16.08.2026
  7. Scott Tashman i in., Results from a randomized clinical trial evaluating the senolytic fisetin for treating knee osteoarthritis, Osteoarthritis and Cartilage, t. 33 (2025)badanieDOI 10.1016/j.joca.2025.02.667sprawdzono 16.08.2026

    Streszczenie zjazdowe, nie pełna publikacja recenzowana.

Więcej w dziale Biologia

Cały dział →

Komentarze

Komentowanie wymaga konta - to jedyny sposób, żeby ta sekcja nie zamieniła się w chaos. Prosimy o adres, nick i hasło; o nic więcej. Komentarze pojawiają się bez czekania, redakcja czyta je po fakcie. Zasady.

Wczytuję komentarze…