Sen: jedyna optymalizacja, przy której dane są jasne
Ludzie skracający sen wypadają w testach coraz gorzej i coraz mniej się na to skarżą. To najlepiej udokumentowany wynik w dziedzinie.
Transhumanizm zaczyna zwykle od pytania, jak dodać. Nootropiki, stymulacja, wszczepy, interfejsy.
Tymczasem najlepiej udokumentowany wpływ na sprawność poznawczą człowieka ma coś, co wszyscy sobie odbierają: sen. To jest niewygodne, mało efektowne i wynika z danych mocniejszych niż wszystko, co opisujemy przy wzmacnianiu poznawczym.
Co się dzieje w mózgu we śnie
Nie „odpoczynek” - mózg zużywa we śnie niewiele mniej energii niż na jawie. Dzieją się natomiast rzeczy, których na jawie nie ma:
Utrwalanie pamięci. Wzorce aktywności z dnia są odtwarzane i przenoszone między strukturami. To jest mechanizm dobrze opisany u zwierząt i pośrednio u ludzi.
Usuwanie produktów przemiany materii. Badanie z 2013 roku na myszach wykazało, że we śnie przestrzenie między komórkami mózgu poszerzają się, a przepływ płynu przez tkankę rośnie kilkukrotnie. Wzrasta wtedy usuwanie substancji gromadzących się w ciągu dnia, w tym białek wiązanych z chorobą Alzheimera.
Zastrzeżenie, bez którego ten wynik bywa nadużywany: dotyczy myszy. U ludzi mechanizm ma potwierdzenie pośrednie, a jego znaczenie dla chorób neurodegeneracyjnych jest przedmiotem sporu.
Co pokazują badania nad skracaniem snu
Tu dane są mocne i wyjątkowo spójne.
Uczestnicy ograniczający sen do sześciu godzin przez dwa tygodnie wypadają w testach uwagi tak, jak osoby po całkowicie nieprzespanej dobie. Deficyt narasta liniowo: każdy dzień dokłada trochę.
Najciekawsza część jest jednak inna. Subiektywna ocena senności przestaje rosnąć po kilku dniach. Człowiek czuje się umiarkowanie zmęczony i tak już zostaje, podczas gdy jego wyniki spadają dalej.
To znaczy, że nie da się tego wykryć z wewnątrz. Osoba śpiąca sześć godzin dziennie od miesięcy uważa, że jej to wystarcza - i jest szczera, tylko nie ma jak zauważyć różnicy.
Co wiemy
- Ograniczenie snu pogarsza uwagę, czas reakcji i pamięć roboczą, a deficyt się kumuluje.
- Poczucie senności rozjeżdża się z rzeczywistą sprawnością.
- Sen bierze udział w utrwalaniu pamięci i w usuwaniu produktów przemiany materii z mózgu.
Czego nie wiemy
- Ile snu potrzebuje konkretna osoba. Rozrzut jest duży, a samoocena zawodzi.
- Czy przewlekły niedobór snu jest przyczyną chorób neurodegeneracyjnych, czy ich wczesnym objawem.
- Czy da się skrócić sen bez kosztów. Jak dotąd żadna metoda tego nie wykazała.
Ludzie, którym wystarcza sześć godzin
Istnieją naprawdę. W 2009 roku opisano rodzinę z mutacją genu regulującego długość snu: jej członkowie śpią około sześciu godzin, budzą się wypoczęci i nie wykazują deficytów. Tę samą mutację wprowadzono myszom - spały krócej i również bez pogorszenia wyników.
Trzy rzeczy, które z tego wynikają i które warto powiedzieć razem:
- Krótki sen bez kosztów jest biologicznie możliwy. To nie jest wymysł.
- Dotyczy bardzo nielicznych osób z rzadką mutacją.
- Nie da się tej cechy nabyć. Człowiek, który postanawia spać sześć godzin, nie staje się przez to nosicielem mutacji - staje się osobą niedosypiającą, która przestała to zauważać.
Czy da się sen usprawnić
Prób jest sporo i wszystkie są dziś na tym samym etapie:
Wspomaganie fal wolnych. Bodźce dźwiękowe podawane w rytm fal mózgowych podczas snu głębokiego. W badaniach laboratoryjnych poprawiają utrwalanie pamięci. Urządzenia konsumenckie oparte na tym pomyśle nie mają potwierdzonej skuteczności.
Stymulacja elektryczna w czasie snu. Wyniki niespójne, a wytyczne bezpieczeństwa dla stosowania domowego nie istnieją.
Farmakologia. Leki nasenne skracają czas zasypiania i zmieniają strukturę snu, zwykle kosztem faz najbardziej istotnych dla pamięci. Substancje pobudzające pozwalają działać mimo niedoboru - i to jest, jak pokazują przeglądy nad modafinilem, wyrównywanie deficytu, a nie wzmocnienie.
Dlaczego to jest tekst dla tego portalu
Bo jest to test uczciwości całej dziedziny wzmacniania człowieka.
Jeśli celem jest lepsze działanie umysłu, to interwencja o najlepszych dowodach powinna być pierwsza na liście. Tymczasem sen jest w tej rozmowie traktowany jako przeszkoda: coś, co zabiera osiem godzin na dobę i co dobrze byłoby skrócić.
Uczciwy wniosek z danych brzmi odwrotnie. Zanim ktokolwiek sięgnie po tabletkę albo urządzenie, ma do odzyskania efekt większy niż wszystko, co te metody oferują - i to za darmo, bez recepty i bez ryzyka.
To nie jest morał. To jest jedyne miejsce w tym portalu, gdzie dane pozwalają napisać zdanie tak proste.
Część większego wątku
- Interfejsy mózg–komputerOd pierwszego kursora sterowanego myślą po 62 słowa na minutę: co wykazano u ludzi, u ilu i z jakim ryzykiem.
Źródła (5)
- Lulu Xie i in., Sleep Drives Metabolite Clearance from the Adult Brain, Science, t. 342 (2013)
Badanie na myszach. Mechanizm opisany u zwierząt; u ludzi potwierdzenie jest pośrednie i przedmiotem sporu.
- Hans P. A. Van Dongen, Greg Maislin, Janet M. Mullington, David F. Dinges, The Cumulative Cost of Additional Wakefulness: Dose-Response Effects on Neurobehavioral Functions and Sleep Physiology From Chronic Sleep Restriction and Total Sleep Deprivation, Sleep, t. 26 (2003)
Badanie laboratoryjne z kontrolowaną długością snu przez dwa tygodnie. Grupy kilkunastoosobowe, warunki szpitalne - czyli inne niż domowe.
- Ying He i in., The Transcriptional Repressor DEC2 Regulates Sleep Length in Mammals, Science, t. 325 (2009)
Opis rodziny z mutacją skracającą sen. Dotyczy nielicznych osób; nie jest to cecha, którą da się nabyć.
- Andrea Antal i in., Low intensity transcranial electric stimulation: Safety, ethical, legal regulatory and application guidelines, Clinical Neurophysiology, t. 128 (2017)
Przywołane dla prób technicznego wspomagania snu, które nie mają potwierdzonej skuteczności.
- Ruairidh M. Battleday, Anna-Katharine Brem, Modafinil for cognitive neuroenhancement in healthy non-sleep-deprived subjects: A systematic review, European Neuropsychopharmacology, t. 25 (2015)
Przywołane dla różnicy między wyrównywaniem niedoboru snu a wzmacnianiem u wyspanych.
Więcej w dziale Neurotechnologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…