Sztuczny wzrok: kilkadziesiąt punktów światła
Implanty wzrokowe działają, tylko dają coś innego niż widzenie. A producent największej z tych protez zniknął z rynku.
Pytanie „czy da się przywrócić wzrok niewidomemu” ma od kilkunastu lat odpowiedź twierdzącą i jednocześnie mylącą. Da się przywrócić wrażenia wzrokowe. To nie jest to samo co widzenie, a różnica jest tu większa niż w jakiejkolwiek innej neuroprotezie.
Co widzi osoba z implantem
Nie obraz. Fosfeny - punkty i plamki światła pojawiające się przy pobudzeniu prądem odpowiednich komórek.
Implant siatkówkowy z sześćdziesięcioma elektrodami daje więc mniej więcej sześćdziesiąt punktów, o zmiennej jasności, nie zawsze w tym samym miejscu i nie zawsze przewidywalnych. Do porównania: siatkówka ma około miliona włókien nerwu wzrokowego.
Użytkownik uczy się z tych punktów wnioskować: gdzie jest drzwi, gdzie krawężnik, czy ktoś przechodzi. Zajmuje to miesiące treningu i nie prowadzi do rozpoznawania twarzy ani czytania.
To jest realna korzyść dla osoby, która nie widzi nic - i coś zupełnie innego niż to, co sugeruje słowo „przywrócenie wzroku”.
Dwie drogi
Przez siatkówkę. Elektrody pobudzają zachowane komórki siatkówki. Warunek: choroba zniszczyła fotoreceptory, ale nerw wzrokowy działa. Dotyczy to głównie barwnikowego zwyrodnienia siatkówki i części zwyrodnień plamki. Zabieg jest okulistyczny, czyli stosunkowo prosty.
Przez korę wzrokową. Elektrody wszczepia się bezpośrednio do kory potylicznej, pomijając oko i nerw. Działa niezależnie od przyczyny ślepoty - także po urazie nerwów wzrokowych. Wymaga neurochirurgii.
Praca z 2021 roku opisuje drugą z tych dróg: matrycę 96 elektrod wszczepioną na sześć miesięcy jednej uczestniczce. Wykazano, że da się wywoływać punkty światła w przewidywalnych miejscach pola widzenia i że uczestniczka rozpoznawała proste kształty i litery.
Jedna osoba, sześć miesięcy, badanie wykonalności. To jest cały stan wiedzy o tej drodze u ludzi.
Co wiemy
- Pobudzanie siatkówki i kory wzrokowej wywołuje wrażenia wzrokowe u osób niewidomych.
- Punkty światła da się układać w prostą mapę pola widzenia.
- Użytkownicy uczą się z tego korzystać przy poruszaniu się i lokalizowaniu przedmiotów.
Czego nie wiemy
- Ile elektrod trzeba, żeby uzyskać coś, co użytkownik nazwie widzeniem. Szacunki idą w tysiące.
- Jak długo utrzymuje się jakość sygnału. Blizna wokół elektrod pogarsza ją z czasem.
- Czy mózg dorosłej osoby niewidomej od dawna nauczy się korzystać z takiego wejścia. Kora wzrokowa bywa zajęta przez inne zmysły.
Rzecz, o której trzeba mówić głośno
Najgłośniejsza proteza siatkówkowa poprzedniej dekady, Argus II, została wszczepiona ponad 350 osobom na świecie. W 2019 roku producent zapowiedział wygaszanie tej technologii na rzecz innego produktu, a w 2020 roku firma zwolniła większość pracowników i wystawiła majątek na licytację.
Pacjenci zostali z wszczepem, którego nikt nie serwisuje. Opis tej sprawy w „IEEE Spectrum” z 2022 roku podaje przypadki osób, które nie mogły uzyskać części zamiennych ani informacji potrzebnych choćby do wykonania rezonansu magnetycznego. Jeden z użytkowników szukał części na własną rękę, przez zbiórkę.
To nie jest anegdota, tylko strukturalna cecha całej dziedziny:
- Urządzenie jest wszczepione i jego usunięcie jest osobnym zabiegiem z własnym ryzykiem.
- Działa tylko z zewnętrznym sprzętem i oprogramowaniem producenta.
- Producent to zwykle spółka, która może upaść albo zmienić kierunek.
- Nie ma przepisu, który zobowiązywałby kogokolwiek do dalszej opieki nad pacjentem po wycofaniu produktu.
Rekomendacja UNESCO z 2025 roku wskazuje ciągłość opieki jako obszar wymagający uregulowania. Jest niewiążąca.
Dla porównania: w protetyce kończyn ten problem jest mniejszy, bo protezę można zdjąć, a rozwiązania są bardziej standardowe. Przy wszczepie w oku albo w korze standardu nie ma żadnego.
Co z tego wynika
Dla oceny doniesień. Przy każdym nagłówku o przywróceniu wzroku warto zapytać o liczbę elektrod i o to, co uczestnik potrafi zrobić. „Rozpoznaje kierunek ruchu” i „czyta” dzielą trzy rzędy wielkości.
Dla oceny całej neuroprotetyki. Wzrok jest tu przypadkiem najtrudniejszym: wymaga najwięcej kanałów i najbardziej precyzyjnego odwzorowania przestrzeni. Postęp w tej dziedzinie jest dobrym wskaźnikiem tego, jak daleko naprawdę jesteśmy - i mówi, że daleko.
Dla pacjenta. Pytanie, które w tej dziedzinie powinno paść pierwsze, nie brzmi „ile widzę”, tylko „co się stanie z tym urządzeniem za dziesięć lat”. Historia ostatniej dekady daje na nie odpowiedź, której nikt nie chce usłyszeć.
Część większego wątku
- Interfejsy mózg–komputerOd pierwszego kursora sterowanego myślą po 62 słowa na minutę: co wykazano u ludzi, u ilu i z jakim ryzykiem.
Źródła (5)
- Eduardo Fernández i in., Visual percepts evoked with an intracortical 96-channel microelectrode array inserted in human occipital cortex, Journal of Clinical Investigation, t. 131 (2021)
Jedna uczestniczka, elektrody wszczepione na sześć miesięcy. Badanie wykonalności, nie skuteczności klinicznej.
- Daniel B. Rubin i in., Interim Safety Profile From the Feasibility Study of the BrainGate Neural Interface System, Neurology, t. 100 (2023)
Przywołane dla profilu bezpieczeństwa wszczepów korowych i skali populacji.
- Max Ortiz-Catalan i in., Self-Contained Neuromusculoskeletal Arm Prostheses, New England Journal of Medicine, t. 382 (2020)
Przywołane dla porównania z protetyką kończyn, gdzie problem trwałości rozwiązano inaczej.
- Eliza Strickland, Mark Ellis Harris, Their Bionic Eyes Are Now Obsolete and Unsupported, IEEE Spectrum (2022)
Materiał dziennikarski oparty na rozmowach z pacjentami i byłymi pracownikami firmy. Dotyczy ponad 350 osób z wszczepioną protezą Argus II.
- UNESCO, Ethics of neurotechnology: UNESCO adopts the first global standard, UNESCO (2025)
Rekomendacja niewiążąca. Przywołana dla kwestii ciągłości opieki nad osobami z wszczepami.
Więcej w dziale Neurotechnologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…