Młoda krew: co naprawdę pokazały te badania
Zszycie starej myszy z młodą poprawiło regenerację tkanek u starszej. Z tego wyniku zrobiono usługę dla ludzi, której nikt nie wykazał.
Naczynia z ryciny są połączone tak, żeby zawartość jednego przechodziła do drugiego. Cała ta historia opiera się na eksperymencie o tej samej konstrukcji, tylko wykonanym na zwierzętach.
Co dokładnie zrobiono
Parabioza jest metodą starą i brutalną: dwa zwierzęta zszywa się bokami tak, że z czasem powstaje między nimi wspólne krążenie. Wersja heterochroniczna oznacza połączenie osobnika starego z młodym.
Praca opublikowana w 2005 roku wyszła od obserwacji, że tkanki starzejących się zwierząt gorzej się regenerują - mięśnie i wątroba - i że przyczyną jest spadek aktywności komórek macierzystych, nie ich brak.
Po połączeniu krwiobiegów u starych myszy:
- wróciła aktywność szlaku sygnałowego Notch, potrzebnego do uruchomienia komórek macierzystych mięśnia;
- poprawiła się zdolność regeneracji mięśnia i wątroby;
- efekt dotyczył komórek własnych starego zwierzęcia, nie napływowych.
Wniosek jest ostrożniejszy, niż się go zwykle cytuje: komórki macierzyste starego organizmu nie są zużyte - są źle stymulowane. Zmienia się środowisko, w którym pracują, a nie one same.
Skąd wzięło się nieporozumienie
Od tego wyniku do zdania „młoda krew odmładza” jest bardzo krótka droga i jest to droga błędna. Trzy różnice:
Parabioza to nie przetoczenie. Zwierzęta mają wspólne krążenie przez tygodnie: wymieniają nie tylko osocze, ale i komórki, hormony, produkty przemiany materii. Dzielą też wątrobę i nerki młodego osobnika, które oczyszczają krew obu.
Kierunek działania jest niejasny. Późniejsze prace sugerują, że co najmniej część efektu bierze się z rozcieńczenia czynników starego organizmu, a nie z dodania czegoś młodego. To jest zupełnie inna recepta.
Miarą było gojenie, nie długość życia. Badanie mierzyło regenerację tkanek po uszkodzeniu, a nie to, ile zwierzęta żyły.
Co wiemy
- Połączenie krwiobiegów starej i młodej myszy poprawia regenerację tkanek u starszego zwierzęcia.
- Efekt dotyczy komórek własnych starego organizmu i wiąże się z przywróceniem szlaków sygnałowych.
- Parabioza obejmuje znacznie więcej niż wymianę osocza.
Czego nie wiemy
- Które składniki krwi za to odpowiadają. Kandydatów wskazano wielu, żadnego nie potwierdzono jednoznacznie.
- Czy działa dodanie czynników młodych, czy usunięcie starych. To jest dziś główne pytanie w tej dziedzinie.
- Czy cokolwiek z tego przenosi się na człowieka. Badania u ludzi są nieliczne i nierozstrzygające.
Co się z tego zrobiło
Powstała usługa: przetoczenia osocza pobranego od młodych dawców, sprzedawane jako sposób na starzenie się, utratę pamięci i choroby neurodegeneracyjne.
Amerykański regulator wydał w tej sprawie komunikat, którego treść warto streścić dokładnie:
- takie zastosowanie nie zostało zatwierdzone i nie ma dowodów jego skuteczności;
- nie ma udowodnionej korzyści klinicznej przy zapobieganiu starzeniu, utracie pamięci ani przy leczeniu otępienia, choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego, choroby Alzheimera, chorób serca ani zespołu stresu pourazowego;
- podawane objętości bywają duże, co wiąże się z realnym ryzykiem - zakaźnym, alergicznym, oddechowym i sercowo-naczyniowym.
To jest przypadek wzorcowy dla całej tej dziedziny: wynik na myszach, przeskok o kilka rzędów wielkości w interpretacji, gotowa usługa za kilka tysięcy dolarów.
Co z tego zostaje naukowo
Zostaje obserwacja, która jest ważna i nie ma nic wspólnego z kupowaniem krwi.
Jeśli komórki macierzyste starego organizmu dają się uruchomić z powrotem, to znaczy, że część zmian starzeniowych jest odwracalna sygnałem, a nie tylko uszkodzeniem strukturalnym. To samo założenie stoi za pracami nad reprogramowaniem komórkowym - i tam też pierwsze wyniki pochodzą od myszy.
Zostaje też pytanie badawcze, które dziś napędza tę dziedzinę: czy chodzi o dodanie, czy o usunięcie. Jeśli działa rozcieńczenie czynników starego organizmu, to potrzebna terapia wygląda zupełnie inaczej - i, co ważne, nie wymaga niczyjej krwi.
Co z tego wynika
Praktycznie: nie ma dziś powodu, żeby ktokolwiek przetaczał sobie osocze w celu odmłodzenia. Jest natomiast powód, żeby śledzić badania nad tym, co w starym organizmie blokuje regenerację.
Metodycznie: to jest najlepszy w tym portalu przykład na to, jak wynik u zwierząt zmienia się po drodze w produkt. Parabioza nie jest przetoczeniem, regeneracja mięśnia nie jest długością życia, a mysz nie jest człowiekiem - i każde z tych przejść zostało po drodze przemilczane.
Część większego wątku
- DługowiecznośćCo wykazano na myszach, co u naczelnych, a czego nie wykazano u ludzi - i dlaczego ta kolejność jest w tym temacie najważniejsza.
Źródła (4)
- Irina M. Conboy i in., Rejuvenation of aged progenitor cells by exposure to a young systemic environment, Nature, t. 433 (2005)
Badanie na myszach w układzie parabiozy, czyli przy trwale połączonym krwiobiegu. Nie jest to model przetoczenia osocza.
- U.S. Food and Drug Administration, Important Information about Young Donor Plasma Infusions for Profit, FDA (2019)
Komunikat regulatora amerykańskiego. Dotyczy prawa USA, ale ocena dowodów ma charakter ogólny.
- Judith Campisi i in., From discoveries in ageing research to therapeutics for healthy ageing, Nature, t. 571 (2019)
- Carlos López-Otín i in., The Hallmarks of Aging, Cell, t. 153 (2013)
Więcej w dziale Biologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…
