Senolityk bez poprawy: fisetyna w chorobie zwyrodnieniowej kolana
Co się stało. Na kongresie OARSI przedstawiono wyniki badania z randomizacją, podwójnie zaślepionego i kontrolowanego placebo, w którym fisetynę - związek roślinny badany jako senolityk - podawano osobom z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego. Uczestników było 74: 34 w grupie otrzymującej fisetynę i 40 w grupie placebo. Nie odnotowano istotnych zastrzeżeń co do bezpieczeństwa. Nie odnotowano też korzyści dla bólu, sprawności ani stanu chrząstki przy badanym preparacie i schemacie dawkowania.
Dlaczego to ma znaczenie. Z dwóch powodów, i oba są dla nas ważniejsze niż sam wynik.
Po pierwsze: to jest badanie z randomizacją i placebo, czyli ten rodzaj dowodu, którego w tej dziedzinie prawie nie ma. Pierwsza próba senolityków u ludzi obejmowała czternaście osób, była otwarta i sprawdzała wykonalność, nie skuteczność. Tutaj jest grupa kontrolna i zaślepienie.
Po drugie: wyniki negatywne prawie nie trafiają do obiegu. Wpisy o obiecujących rezultatach na myszach rozchodzą się szeroko; badanie, które nie wykazało korzyści, zostaje w materiałach zjazdowych. To zniekształcenie działa na niekorzyść czytelnika i jest jednym z powodów, dla których prowadzimy monitor stanu badań.
Czego jeszcze nie wiemy. Czy wynik dotyczy senolityków w ogóle, czy tej konkretnej substancji w tej dawce i w tym wskazaniu - autorzy formułują wniosek wąsko i tak należy go czytać. Źródłem jest streszczenie zjazdowe, nie pełna publikacja recenzowana, co ogranicza to, co da się z niego wyczytać: nie znamy szczegółów doboru uczestników ani pełnej analizy. Sama choroba zwyrodnieniowa stawu jest też wskazaniem szczegółowym, a nie testem wpływu na starzenie.
Źródła (1)
Więcej w dziale Biologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…
