Biokonserwatyzm
bioconservatism
Biokonserwatyzm to stanowisko sprzeciwiające się technologicznemu przekształcaniu natury ludzkiej - nie z powodu ryzyka technicznego, lecz dlatego, że uznaje ludzką kondycję z jej ograniczeniami za wartość samą w sobie. Jest to główny nurt krytyki transhumanizmu.
Skąd się wzięło
Nazwa jest młodsza niż stanowisko i została ukuta przez drugą stronę sporu - przez transhumanistów, na określenie swoich krytyków. Sami zainteresowani rzadko się nią posługują, co warto pamiętać, bo etykieta narzucona z zewnątrz zwykle upraszcza to, co opisuje.
Stanowisko okrzepło na początku XXI wieku, gdy inżynieria genetyczna przestała być hipotezą. W 2004 roku Francis Fukuyama nazwał transhumanizm najniebezpieczniejszą ideą świata - i to zdanie zrobiło karierę większą niż argument, który za nim stał. Rok wcześniej amerykańska rada bioetyczna wydała obszerny raport o użyciu biotechnologii „poza terapią”, będący do dziś najpełniejszym wyłożeniem tej perspektywy.
Biokonserwatyzm nie jest przy tym stanowiskiem jednej strony politycznej. Zbiegają się w nim konserwatyzm religijny, lewicowa krytyka utowarowienia ciała i ekologiczna nieufność wobec inżynierii przyrody.
Co dokładnie obejmuje
Cztery argumenty, które warto rozróżniać, bo bronią się w różnym stopniu:
- Godność ludzka. Istnieje coś w kondycji człowieka, co czyni nas równymi i podlegającymi tym samym prawom. Przekształcanie tego grozi rozpadem podstawy, na której stoi równość.
- Życie jako dar. Argument Sandela, najsilniejszy w tym zestawie: rodzicielstwo, sport i osiągnięcia opierają się na otwartości na to, co nieplanowane. Projektowanie potomstwa zamienia dziecko w wytwór, a nie w kogoś, kogo się przyjmuje.
- Mądrość odrazy. Argument Kassa: silny odruch sprzeciwu wobec pewnych praktyk może być śladem czegoś ważnego, czego nie umiemy wyrazić. Najsłabszy z czterech - odraza była historycznie równie skuteczna w obronie uprzedzeń.
- Nierówność. Wzmocnienia dostępne za pieniądze utrwaliłyby przewagę w sposób dziedziczny. To argument, który akceptuje część transhumanistów - spierając się o wniosek, nie o przesłankę.
Spory
Zarzut sztucznej granicy. Odpowiedź strony transhumanistycznej: linia między leczeniem a wzmacnianiem jest historyczna, nie naturalna. Okulary, szczepienia, cesarskie cięcie i antykoncepcja były w swoim czasie ingerencją w naturę człowieka. Biokonserwatyści odpowiadają, że różnica dotyczy zasięgu i dziedziczności, a nie samego faktu ingerencji.
Kto ma prawo decydować. Zarzut o morfologiczną wolność: jeśli dorosły chce zmienić własne ciało, to czyja to sprawa? Odpowiedź: niektóre decyzje zmieniają warunki, w jakich żyją wszyscy - gdy wzmocnienie staje się normą, „dobrowolność” jest pozorna.
Argument z ryzyka a argument z wartości. Krytyka pod adresem biokonserwatyzmu: często miesza obawę techniczną („to może nie zadziałać”) z tezą filozoficzną („to nie powinno być robione, nawet gdyby działało”). Pierwsza jest sprawdzalna i z czasem odpada. Druga nie - i to ona jest właściwym stanowiskiem.
Nierówność jako broń obosieczna. Jeśli argumentem przeciw wzmocnieniom jest ich nierówny rozdział, to konsekwentnym wnioskiem jest powszechny dostęp, a nie zakaz. Ta odpowiedź jest w sporze najczęściej niedomknięta.
Stan na dziś
Biokonserwatyzm nie jest historią. To on ukształtował obowiązujące prawo: zakaz edycji linii zarodkowej w większości państw, ograniczenia badań na zarodkach i regulacje reprodukcyjne wywodzą się wprost z tej argumentacji, a nie z ostrożności technicznej.
W Polsce spór przebiega inaczej niż w krajach anglosaskich: silniej po linii religijnej i wokół początku życia, słabiej wokół wzmacniania zdolności. Osobnego polskiego opracowania tej perspektywy praktycznie nie ma - i to jest luka, nie brak tematu.
Stanowisko redakcji: krytykę biokonserwatywną referujemy w jej najmocniejszej wersji, nie w karykaturze. Argument o darze i argument o nierówności są poważne, a portal, który by je pomijał, byłby broszurą, a nie źródłem.
Zobacz też
- Morfologiczna wolność Morfologiczna wolność to postulowane prawo człowieka do zmieniania i zachowywania własnego ciała oraz umysłu według własnego uznania. Jest rozszerzeniem prawa do samostanowienia na budowę własnego organizmu.
- Posthumanizm Posthumanizm to nurt filozoficzny podważający pogląd, że człowiek jest miarą i centrum świata, oraz granice oddzielające go od zwierząt i maszyn. Bywa mylony z transhumanizmem, choć wobec technicznego ulepszania człowieka bywa krytyczny.
- Transhumanizm Transhumanizm to pogląd, że człowiek może i powinien świadomie przekraczać biologiczne ograniczenia własnego ciała i umysłu za pomocą nauki i techniki. Nie jest jedną doktryną, lecz rodziną stanowisk sporną co do tego, jak daleko wolno się posunąć.
- Wzmacnianie poznawcze Wzmacnianie poznawcze to poprawa zdolności umysłowych zdrowego człowieka środkami zewnętrznymi - farmakologicznymi, elektrycznymi lub technicznymi. Odróżnia się je od leczenia, choć granica między jednym a drugim bywa nieostra.
Źródła (4)
-
Francis Fukuyama,
Transhumanism
, Foreign Policy, nr 144 (2004)
Krótki esej w ankiecie o „najniebezpieczniejsze idee świata", nie praca badawcza. Źródło najczęściej cytowanego zarzutu.
-
President's Council on Bioethics (przewodniczący: Leon R. Kass),
Beyond Therapy: Biotechnology and the Pursuit of Happiness
, President's Council on Bioethics, Waszyngton (2003)
Raport ciała doradczego rządu USA. Dokument stanowiskowy, nie przegląd badań.
-
Michael J. Sandel,
The Case Against Perfection: What's Wrong with Designer Children, Bionic Athletes, and Genetic Engineering
, The Atlantic Monthly, kwiecień (2004)
Esej filozoficzny, rozwinięty później w książkę o tym samym tytule (2007).
-
Nick Bostrom, Anders Sandberg,
Cognitive Enhancement: Methods, Ethics, Regulatory Challenges
, Science and Engineering Ethics, t. 15 (2009)
Przywołane dla odpowiedzi strony przeciwnej, nie jako źródło samego stanowiska.
Część większego wątku
- Historia transhumanizmu Historia transhumanizmu w jednym miejscu: od Fiodorowa i Haldanea przez Huxleya i Ettingera po dziś. Teksty, hasła leksykonu i oś czasu.