Przejdź do treści
transhumanizm.com.pl
Szukaj
Sztuczna inteligencja

Dlaczego modele gorzej mówią po polsku

Nie dlatego, że polski jest trudny. Dlatego, że danych po polsku jest kilkadziesiąt razy mniej niż po angielsku.

Redakcja
ilustracja: dwa stosy identycznych elementów na tej samej płaszczyźnie, jeden wychodzący poza kadr, drugi ledwie piąta jego wysokości
Grafika wygenerowana maszynowo

Rycina przedstawia budowniczych wieży Babel w chwili, gdy przestają się rozumieć. Historia jest o karze za pychę.

Współczesna wersja jest znacznie bardziej prozaiczna: nie chodzi o pomieszanie języków, tylko o to, ile w którym z nich zapisano.

Skąd bierze się różnica

Model językowy uczy się na tekście. Im więcej tekstu w danym języku, tym lepiej ten język opanowuje - i tu leży całe wyjaśnienie.

Zbiory danych zbierane z sieci mają rozkład wybitnie nierówny. Angielski dominuje, po nim idą największe języki europejskie i azjatyckie, a dalej ogon języków, w których zasoby liczy się w ułamkach procenta. Polszczyzna leży w środkowej części tej hierarchii: nie jest językiem rzadkim, ale zasoby ma kilkadziesiąt razy mniejsze niż angielski.

To jest różnica ilościowa, która daje różnicę jakościową. Model widział miliony przykładów użycia angielskiego idiomu i tysiące przykładów użycia polskiego - i zachowuje się dokładnie tak, jak można się po tym spodziewać.

Rozcieńczanie pojemności

Naturalne pytanie brzmi: skoro model uczy się wielu języków naraz, to czy nie pomaga to językom słabiej reprezentowanym?

Pomaga - i to jest jeden z ważniejszych wyników w tej dziedzinie. Praca opisująca model uczony na stu językach i ponad dwóch terabajtach danych pokazała duże zyski dla języków o mniejszych zasobach: wzrost skuteczności rzędu kilkunastu punktów procentowych dla języków takich jak suahili czy urdu, w porównaniu z wcześniejszymi modelami.

Autorzy opisali jednak także drugą stronę tego równania: kompromis między przenoszeniem wiedzy a rozcieńczaniem pojemności. Przy stałym rozmiarze modelu dołożenie kolejnych języków oznacza, że na każdy przypada mniej parametrów. Do pewnego momentu zysk z podobieństwa między językami przeważa. Powyżej tego momentu jakość zaczyna spadać.

Wniosek praktyczny: wielojęzyczność nie jest darmowa. Model, który zna sto języków, jest w każdym z nich nieco gorszy niż model tej samej wielkości uczony na jednym - chyba że urośnie.

Ta sama praca pokazała, że przy dostatecznie dużej skali da się to napięcie w praktyce zdjąć. To jest właśnie powód, dla którego dzisiejsze duże modele radzą sobie po polsku znacznie lepiej niż ich poprzednicy sprzed kilku lat.

Jak to się mierzy

Żeby o czymkolwiek dyskutować, trzeba mieć czym mierzyć. Dla angielskiego zestawy testowe istnieją od lat; dla polszczyzny powstały później.

Opublikowany w 2020 roku zestaw KLEJ zebrał zadania z różnych dziedzin - rozpoznawanie nazw własnych, odpowiadanie na pytania, wnioskowanie tekstowe - i dołożył nowe zadanie oceny wydźwięku recenzji z serwisu handlowego. Razem z benchmarkiem udostępniono model uczony na polskich tekstach.

Znaczenie tego było podwójne. Po pierwsze, dało się porównywać. Po drugie, powstał punkt odniesienia pokazujący, ile traci się, używając modelu ogólnego zamiast uczonego na polszczyźnie.

Co wiemy

  • Jakość modelu w danym języku zależy przede wszystkim od ilości danych w tym języku.
  • Uczenie wielojęzyczne pomaga językom o mniejszych zasobach, ale przy stałej wielkości modelu rozcieńcza jego pojemność.
  • Dla polszczyzny istnieją publiczne zestawy testowe i modele uczone specjalnie na polskich tekstach.

Czego nie wiemy

  • Ile dokładnie polskiego tekstu zawierają dzisiejsze duże modele. Producenci nie ujawniają składu zbiorów uczących.
  • Jak duża jest dziś różnica jakości między polskim a angielskim w konkretnych zastosowaniach. Pomiary są rozproszone i szybko się starzeją.
  • Czy modele uczone głównie na tłumaczeniach dziedziczą schematy składniowe angielszczyzny. To jest podejrzenie, nie ustalenie.

Co z tego wynika w praktyce

Cztery skutki, które da się zauważyć bez żadnych pomiarów.

Więcej zmyśleń w treściach lokalnych. Model zapytany o polską ustawę, polskiego autora albo lokalną instytucję ma mniej materiału i częściej wypełnia lukę czymś prawdopodobnym. To jest ten sam mechanizm, który opisujemy przy zmyśleniach, tyle że wzmocniony rzadkością danych.

Kalki składniowe. Zdania bywają poprawne i nienaturalne - zbudowane po angielsku, tylko polskimi słowami.

Problemy z odmianą. Fleksja wymaga rozróżnień, których w angielskim nie ma. Przy rzadszych formach model częściej trafia obok.

Nierówna wiedza o realiach. Model zna amerykański system prawny lepiej niż polski, bo o pierwszym napisano więcej. Przy każdym pytaniu o prawo, urzędy albo lokalną praktykę warto to zakładać.

Dlaczego to jest sprawa publiczna

Bo dotyczy nie wygody, tylko dostępu.

Jeśli narzędzie działa gorzej w danym języku, to gorzej działa dla wszystkich, którzy się nim posługują - w szkole, w urzędzie, w pracy. Unijny akt o sztucznej inteligencji wymaga od systemów wysokiego ryzyka odpowiedniej jakości danych i dokumentacji, a to jest miejsce, w którym ten wymóg ma konkretną treść: model używany w polskim urzędzie powinien być sprawdzony na polszczyźnie, a nie na angielszczyźnie przetłumaczonej na polski.

I jest jeszcze powód praktyczny dla takiego portalu jak ten. Rzetelnych, sprawdzonych tekstów po polsku o tej dziedzinie jest mało. Każdy taki tekst jest jednocześnie materiałem, na którym uczą się kolejne modele - i to jest jedyny sensowny sposób, w jaki można na ten rozkład danych wpłynąć.

Wieża z ryciny upadła, bo budowniczowie przestali się rozumieć. Tutaj problem jest odwrotny: rozumieją się coraz lepiej po angielsku.

Część większego wątku

  • AGI i superinteligencjaOd maszyny Gooda po dzisiejsze modele: co zostało wykazane, co jest hipotezą, a co deklaracją firmy zbierającej kapitał.

Źródła (4)

  1. Alexis Conneau i in., Unsupervised Cross-lingual Representation Learning at Scale, arXiv (Facebook AI Research) (2019)preprintarXiv 1911.02116sprawdzono 17.08.2026

    Model uczony na stu językach na ponad dwóch terabajtach danych. Praca zawiera analizę kompromisu między przenoszeniem wiedzy między językami a rozcieńczaniem pojemności modelu.

  2. Piotr Rybak i in., KLEJ: Comprehensive Benchmark for Polish Language Understanding, arXiv (2020)preprintarXiv 2005.00630sprawdzono 17.08.2026

    Zestaw zadań testowych dla polszczyzny wraz z rankingiem. Autorzy udostępnili też model HerBERT uczony na polskich tekstach.

  3. Ziwei Ji i in., Survey of Hallucination in Natural Language Generation, ACM Computing Surveys, t. 55 (2023)badanieDOI 10.1145/3571730sprawdzono 17.08.2026

    Przywołane dla związku między rzadkością danych a częstością zmyśleń.

  4. Parlament Europejski i Rada, Rozporządzenie (UE) 2024/1689 (akt o sztucznej inteligencji), Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej (2024)komunikatsprawdzono 17.08.2026

    Przywołane dla wymogów dotyczących jakości danych w systemach wysokiego ryzyka.

Więcej w dziale Sztuczna inteligencja

Cały dział →

Komentarze

Komentowanie wymaga konta - to jedyny sposób, żeby ta sekcja nie zamieniła się w chaos. Prosimy o adres, nick i hasło; o nic więcej. Komentarze pojawiają się bez czekania, redakcja czyta je po fakcie. Zasady.

Wczytuję komentarze…