Mitochondria: elektrownie, które się zużywają
Mają własne DNA i własny sposób psucia się. Teoria, że to od nich zależy starzenie, przetrwała w wersji dużo ostrożniejszej.
Rysunki spod mikroskopu pokazują wnętrza komórek - to, co widać po rozłożeniu tkanki na części. Mitochondria zobaczono w ten sposób pod koniec XIX wieku i przez dekady nie wiedziano, po co są.
Dziś wiadomo, że wytwarzają energię. I że mają własną historię, znacznie starszą niż komórki, w których siedzą.
Co to właściwie jest
Mitochondria pochodzą prawdopodobnie od bakterii, które kilka miliardów lat temu weszły w trwałą współpracę z inną komórką. Pozostał po tym ślad, który ma dziś praktyczne znaczenie: mają własny materiał genetyczny, oddzielny od jądrowego, i własne mechanizmy podziału.
Dwie konsekwencje warto zapamiętać:
DNA mitochondrialne dziedziczy się po matce. Plemnik nie przekazuje swoich mitochondriów.
Jest gorzej chronione. Leży blisko miejsca, w którym powstają reaktywne formy tlenu, i ma słabsze mechanizmy naprawy niż DNA jądrowe.
Teoria, która upadła
Przez pół wieku obowiązywało wyjaśnienie proste i eleganckie: mitochondria produkują energię, przy okazji wytwarzają wolne rodniki, te uszkadzają wszystko wokół, uszkodzenia się kumulują - i to jest starzenie.
Z tej teorii wynikał wniosek praktyczny, który trafił na półki sklepowe: skoro szkodzą rodniki, to przeciwutleniacze powinny wydłużać życie.
Nie wydłużają. Duże badania z suplementacją nie wykazały korzyści, a część wskazywała na szkodę. Zwierzęta z podwyższonym poziomem obrony przeciwutleniającej nie żyły dłużej. Co więcej, okazało się, że umiarkowany poziom reaktywnych form tlenu jest sygnałem, którego komórka potrzebuje - a jego wyciszenie bywa niekorzystne.
To jest jedna z lepiej udokumentowanych porażek w biologii starzenia i warto o niej pamiętać przy każdej kolejnej „prostej przyczynie”.
Co jest dziś w jej miejscu
Ujęcie ostrożniejsze: nie chodzi o same uszkodzenia, tylko o spadek jakości i sprawności całego układu mitochondrialnego, powiązany z resztą procesów starzeniowych.
Praca przeglądowa z 2016 roku wskazuje trzy powiązania:
Starzenie komórkowe. Komórki z zaburzoną pracą mitochondriów częściej przechodzą w stan, w którym przestają się dzielić i wydzielają czynniki zapalne. Piszemy o tym przy starzeniu komórkowym i przy senolitykach.
Przewlekłe zapalenie. Fragmenty uszkodzonych mitochondriów wydostające się z komórki są rozpoznawane przez układ odpornościowy jak sygnał zakażenia - bo pochodzą od bakterii. To jest jeden z podejrzewanych mechanizmów tak zwanego zapalenia starczego.
Komórki macierzyste. Ich zdolność do podziału i różnicowania zależy od metabolizmu, a ten od mitochondriów. Spadek jednego pociąga drugi.
Kierunek, który wygląda najciekawiej
Nie naprawianie mitochondriów, tylko usuwanie tych zepsutych.
Komórka ma własny system kontroli jakości: uszkodzone mitochondria są znakowane i trawione w procesie zwanym mitofagią. Z wiekiem ten system działa gorzej - i pojawia się pytanie, czy dałoby się go pobudzić.
To jest ten sam schemat, który wraca w całej tej dziedzinie: problemem nie jest brak mechanizmu naprawczego, tylko jego słabnięcie. Tak samo wygląda sprawa przy usuwaniu komórek starczych i przy regeneracji tkanek.
Praktycznym punktem zaczepienia jest tu ograniczenie dostępności energii - to samo, które badano w CALERIE. Szlaki uruchamiane przy niedoborze kalorii nasilają między innymi kontrolę jakości mitochondriów.
Co wiemy
- Mitochondria mają własne DNA i pochodzą od dawnych bakterii symbiotycznych.
- Sprawność mitochondriów spada z wiekiem i wiąże się ze starzeniem komórkowym oraz przewlekłym zapaleniem.
- Suplementacja przeciwutleniaczami nie wydłuża życia i bywa szkodliwa.
Czego nie wiemy
- Czy spadek sprawności mitochondriów jest przyczyną starzenia, czy jego skutkiem. To jest pytanie otwarte.
- Czy da się bezpiecznie pobudzić usuwanie uszkodzonych mitochondriów u człowieka.
- Ile mutacji mitochondrialnego DNA ma znaczenie czynnościowe, a ile jest tylko śladem upływu czasu.
Co z tego wynika
Praktycznie: nic do kupienia. To jest ta część biologii starzenia, w której rynek suplementów wyprzedził dowody o dwie dekady.
Poznawczo: historia teorii wolnych rodników jest najlepszym w tym dziale przykładem, jak działa nauka. Teoria była spójna, elegancka i miała jasny wniosek praktyczny. Nie przetrwała zderzenia z danymi - i została zastąpiona obrazem znacznie mniej efektownym.
Dla całej dziedziny: żadna z opisywanych przez nas rzeczy - telomery, starzenie komórkowe, mitochondria - nie okazała się „tą jedną przyczyną”. Za każdym razem wychodzi to samo: mechanizm istnieje, jest jednym z wielu i sam z siebie nie rozstrzyga niczego.
Część większego wątku
- DługowiecznośćCo wykazano na myszach, co u naczelnych, a czego nie wykazano u ludzi - i dlaczego ta kolejność jest w tym temacie najważniejsza.
Źródła (4)
- Nuo Sun, Richard J. Youle, Toren Finkel, The Mitochondrial Basis of Aging, Molecular Cell, t. 61 (2016)
Praca przeglądowa. Referuje dowody na udział mitochondriów w starzeniu, nie rozstrzyga o przyczynowości.
- Carlos López-Otín i in., The Hallmarks of Aging, Cell, t. 153 (2013)
Zaburzenia funkcji mitochondriów są w tej pracy jednym z wymienionych mechanizmów starzenia.
- Judith Campisi i in., From discoveries in ageing research to therapeutics for healthy ageing, Nature, t. 571 (2019)
- William E. Kraus i in., 2 years of calorie restriction and cardiometabolic risk (CALERIE), The Lancet Diabetes & Endocrinology, t. 7 (2019)
Przywołane dla związku między dostępnością energii a stanem mitochondriów.
Więcej w dziale Biologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…
