Pierwszy człowiek dostał terapię reprogramowania epigenetycznego
Co się stało. Firma Life Biosciences ogłosiła 9 czerwca 2026 roku, że pierwszemu uczestnikowi podano dawkę ER-100 w badaniu fazy 1 (identyfikator NCT07290244). Terapia opiera się na kontrolowanej ekspresji trzech czynników transkrypcyjnych - OCT4, SOX2 i KLF4 - czyli trzech z czterech tak zwanych czynników Yamanaki. Wskazania to jaskra otwartego kąta oraz nietętnicza przednia niedokrwienna neuropatia nerwu wzrokowego.
Dlaczego to ma znaczenie. Częściowe reprogramowanie komórkowe jest od kilkunastu lat jednym z najgłośniejszych kierunków w badaniach nad starzeniem: pomysł polega na cofnięciu komórki do młodszego stanu epigenetycznego bez odbierania jej tożsamości. Do tej pory cała ta praca odbywała się na zwierzętach i w hodowlach. To jest moment przejścia z laboratorium do protokołu klinicznego - z komisją bioetyczną, rejestracją badania i wymogiem raportowania wyników. Czwartego czynnika, c-Myc, nie użyto; jest powiązany z niekontrolowanym wzrostem komórek.
Czego jeszcze nie wiemy. Prawie wszystkiego. Faza 1 sprawdza bezpieczeństwo i tolerancję, a nie skuteczność - firma stwierdza wprost, że dodatkowe punkty końcowe „oceniają funkcję wzroku”, nie zapowiada zaś wykazania poprawy. Liczby uczestników komunikat nie podaje. Nie wiadomo też, czy cokolwiek z tego przełoży się na inne tkanki: oko wybrano między innymi dlatego, że jest łatwo dostępne i stosunkowo odizolowane immunologicznie, co czyni je dogodnym miejscem na pierwszą próbę, ale też słabą podstawą do uogólnień. Do wyników nie ma co wracać wcześniej niż za rok.
Źródła (1)
Więcej w dziale Biologia
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…
