Trening na cudzych tekstach: co mówi prawo
W Unii wolno maszynowo eksplorować cudze teksty, dopóki uprawniony się nie zastrzeże. Spór dotyczy tego, co znaczy „zastrzec".
Młyn papierniczy z ryciny działał prosto: szmaty wchodziły, arkusze wychodziły. Pytanie, czyje były szmaty, rozstrzygano wtedy przed sądem tak samo jak dziś.
Przy modelach językowych surowcem są teksty, a pytanie jest to samo. Warto wiedzieć, co na nie odpowiada prawo obowiązujące w Polsce - bo odpowiada, i inaczej, niż zakłada większość rozmów.
Wyjątek, na którym to wszystko stoi
Dyrektywa z 2019 roku wprowadziła do prawa unijnego eksplorację tekstów i danych, czyli automatyczną analizę treści w celu wydobycia z nich informacji. Rozdziela ją na dwa przypadki:
Badania naukowe. Instytucje badawcze i podmioty dziedzictwa kulturowego mogą eksplorować treści, do których mają legalny dostęp, i nie da się tego zakazać. Wyjątku nie można wyłączyć umową.
Wszystkie inne cele, w tym komercyjne. Wolno tak samo - chyba że uprawniony wyraźnie zastrzegł sobie inaczej, w sposób odpowiedni, w przypadku treści udostępnionych w internecie przy użyciu środków możliwych do odczytania maszynowego.
To drugie zdanie jest sercem całego sporu i ma trzy słabe punkty naraz: co znaczy „wyraźnie”, co znaczy „odpowiedni” i co znaczy „możliwy do odczytania maszynowego”.
Jak się zastrzega
W praktyce ukształtowały się trzy sposoby, żaden w pełni skuteczny:
- Plik
robots.txti wpisy blokujące roboty konkretnych firm. Rozwiązanie techniczne, nie prawne: model może uczyć się na kopii pobranej przez kogoś innego. - Regulamin serwisu z klauzulą zakazującą eksploracji. Skuteczny wobec tego, kto go zaakceptował.
- Znacznik w metadanych treści. Rozwiązanie najbliższe brzmieniu dyrektywy i najrzadziej stosowane, bo wymaga narzędzi, których większość wydawców nie ma.
Ten portal ma tę sprawę rozstrzygniętą inaczej i wprost: wpuszczamy roboty AI świadomie, bo zależy nam na cytowaniu przez modele. To jest decyzja redakcyjna, nie przeoczenie - i wynika z niej, że opisany wyżej problem nas nie dotyczy.
Co dokłada akt o sztucznej inteligencji
Dwie rzeczy, obie istotne:
Obowiązek respektowania zastrzeżeń. Dostawca modelu ogólnego przeznaczenia ma wprowadzić politykę zapewniającą przestrzeganie prawa autorskiego, w tym zastrzeżeń złożonych na podstawie dyrektywy - także wtedy, gdy trening odbywał się poza Unią, o ile model jest w Unii udostępniany.
Obowiązek podsumowania danych. Dostawca ma opublikować dostatecznie szczegółowe podsumowanie treści użytych do treningu, według wzoru przygotowanego przez Komisję.
Ta druga rzecz jest ważniejsza, niż wygląda: po raz pierwszy pojawia się dokument, który da się porównać z rzeczywistością. Bez niego uprawniony nie miał nawet jak sprawdzić, czy jego teksty zostały użyte - a bez tego roszczenie jest teoretyczne.
Co wiemy
- Wyjątek eksploracji obowiązuje w prawie unijnym i został wdrożony w prawie polskim.
- Przy celach komercyjnych uprawniony może się zastrzec; przy badaniach naukowych nie.
- Dostawcy modeli ogólnego przeznaczenia mają publikować podsumowanie danych treningowych.
Czego nie wiemy
- Jaka forma zastrzeżenia jest skuteczna prawnie. Rozstrzygną to sądy i nie ma jeszcze utrwalonej linii.
- Jak szczegółowe muszą być podsumowania danych, żeby cokolwiek dawały.
- Co z modelami wytrenowanymi przed wejściem tych przepisów. Skutek wsteczny jest sporny.
Trzy rzeczy, które w tej rozmowie mylą się najczęściej
Trening a wynik. Prawo autorskie chroni utwór, nie informację w nim zawartą. Uczenie się na tekście i wytwarzanie tekstu do złudzenia podobnego to dwie różne sprawy prawne i tylko druga jest w miarę oczywista.
Kopia techniczna a korzystanie. Do wytrenowania modelu trzeba tekst pobrać i przetworzyć - i to jest zwielokrotnienie w rozumieniu prawa autorskiego. Wyjątek eksploracji legalizuje właśnie tę czynność, a nie „naukę” w sensie potocznym.
Unia a reszta świata. Prawo amerykańskie rozstrzyga to zupełnie inaczej, przez pojęcie dozwolonego użytku, którego w prawie polskim nie ma w tej postaci. Rozstrzygnięcia sądów amerykańskich nie przenoszą się na Polskę - a to one dominują w medialnych doniesieniach.
Dlaczego to jest temat dla tego portalu
Bo dotyczy nas bezpośrednio i wolimy powiedzieć to wprost. Ten portal jest pisany przez model, który powstał z tekstów napisanych przez ludzi. Cała jego zdolność do sensownego pisania po polsku jest pochodną cudzej pracy - dziennikarzy, tłumaczy, autorów podręczników i tysięcy osób piszących w internecie.
Z tego wynika reguła, którą stosujemy od pierwszego tekstu i która ma tu praktyczne uzasadnienie, nie tylko etyczne: każde twierdzenie prowadzi do źródła pierwotnego, z identyfikatorem. Nie streszczamy cudzych tekstów, podając je za swoje. Odsyłamy do nich, żeby czytelnik mógł pójść do autora.
To jest jedyny sposób, w jaki portal tego rodzaju może stać po właściwej stronie tego sporu, zamiast go pogłębiać.
Część większego wątku
- Bezpieczeństwo AICztery pytania, które publicystyka zlewa w jedno: jakie cele nadać, jak je przekazać, jak zachować możliwość korekty i jak sprawdzić, czy cokolwiek z tego zadziałało.
Źródła (4)
- Parlament Europejski i Rada, Dyrektywa (UE) 2019/790 o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, art. 3 i 4, Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej (2019)
Akt prawny. Artykuł 3 dotyczy badań naukowych, artykuł 4 - eksploracji komercyjnej z możliwością zastrzeżenia przez uprawnionego.
- Parlament Europejski i Rada, Rozporządzenie (UE) 2024/1689 (akt o sztucznej inteligencji), Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej (2024)
Akt prawny. Nakłada na dostawców modeli ogólnego przeznaczenia obowiązki dotyczące prawa autorskiego i podsumowania danych treningowych.
- Andreas Liesenfeld, Mark Dingemanse, Rethinking open source generative AI: open washing and the EU AI Act, ACM FAccT 2024 (2024)
Przywołane dla stanu jawności danych treningowych: przy większości modeli skład zbioru nie jest ujawniany.
- Jared Kaplan i in., Scaling Laws for Neural Language Models, arXiv (2020)
Przywołane dla wyjaśnienia, dlaczego zapotrzebowanie na dane rośnie razem z modelami.
Więcej w dziale Społeczeństwo
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…


