Model w szkole: co wolno, a czego nie
Od lutego 2025 roku systemy wnioskujące o emocjach są w placówkach edukacyjnych zakazane. Reszta pozostaje kwestią regulaminu szkoły.
Lekcja z ryciny wygląda tak samo od kilkuset lat: ktoś, kto wie, i ci, którzy się uczą. Zmieniło się jedno - narzędzie, do którego uczeń ma dostęp w kieszeni.
Ten tekst jest o tym, co w polskiej szkole wolno z tym narzędziem robić.
Co jest zakazane
Unijny akt o sztucznej inteligencji zawiera krótką listę zastosowań zakazanych bezwzględnie. Jedno z nich dotyczy szkoły wprost: wnioskowanie o emocjach osoby w placówce edukacyjnej.
Zakaz obowiązuje od 2 lutego 2025 roku. Obejmuje systemy analizujące twarz, głos albo zachowanie ucznia w celu ustalenia, co czuje - czy jest znudzony, zestresowany, skupiony. Wyjątki dotyczą względów medycznych i bezpieczeństwa.
To jest jedyny wyraźny zakaz i warto go znać, bo takie systemy są oferowane szkołom - zwykle pod nazwą „analiza zaangażowania”.
Co jest dozwolone pod warunkami
Systemy używane do oceniania uczniów, do decydowania o przyjęciu do szkoły albo o dostępie do zajęć należą w unijnym akcie do kategorii wysokiego ryzyka.
Nie są zakazane. Wiążą się natomiast z obowiązkami: dokumentacją, jakością danych, nadzorem człowieka i możliwością zakwestionowania rozstrzygnięcia. W praktyce oznacza to, że model nie może być ostatnią instancją przy ocenie ucznia.
Od sierpnia 2026 roku w Polsce działa też krajowy organ nadzoru i tryb skargi, wprowadzone ustawą o systemach sztucznej inteligencji - piszemy o niej osobno przy polskiej ustawie o AI.
Czego nikt nie uregulował
Cała codzienność.
Praca domowa napisana modelem. Nie ma przepisu. Jest to sprawa zasad wewnętrznych szkoły i oceniania.
Nauczyciel sprawdzający prace modelem. Też nie ma przepisu - a jest to sytuacja poważniejsza, bo dotyczy oceny, czyli rozstrzygnięcia o uczniu.
Wykrywacze tekstu generowanego. Narzędzia obiecujące rozpoznanie, czy pracę napisał model, mają wysoki odsetek błędów w obie strony i bywały używane do stawiania zarzutów. Postawienie zarzutu na podstawie takiego wyniku jest oparciem decyzji na narzędziu bez wykazanej wiarygodności.
Wiek. Wytyczne UNESCO z 2023 roku zalecają ustalenie dolnej granicy wieku dla samodzielnego korzystania z narzędzi generatywnych w szkole. Są niewiążące i w Polsce nie zostały przełożone na przepisy.
Co wiemy
- Wnioskowanie o emocjach uczniów jest w Unii zakazane od lutego 2025 r.
- Systemy oceniające uczniów są klasyfikowane jako wysokiego ryzyka i wymagają nadzoru człowieka.
- Zasady korzystania z modeli przy pracach uczniowskich nie są uregulowane przepisami.
Czego nie wiemy
- Jak często polskie szkoły korzystają z takich narzędzi. Danych nie ma.
- Jak wykrywacze tekstu generowanego radzą sobie z polszczyzną. Publicznych ocen brak.
- Jaki jest wpływ tych narzędzi na naukę. Rzetelnych badań długoterminowych jeszcze nie ma.
Problem, o którym mówi się najmniej
Nie ściąganie. Wiarygodność.
Model zapytany o polską lekturę, wydarzenie z historii Polski albo przepis prawa częściej wypełnia lukę czymś prawdopodobnym niż przy pytaniu o temat anglojęzyczny. Powód opisujemy przy polszczyźnie w modelach: danych po polsku jest po prostu mniej.
Skutkiem jest praca domowa, w której nazwiska, daty i cytaty brzmią wiarygodnie i są zmyślone. Uczeń tego nie sprawdzi, bo nie ma jak. Nauczyciel sprawdzi, jeśli zna temat.
To jest argument nie za zakazem, tylko za uczeniem sprawdzania źródeł - czyli za umiejętnością, która w szkole i tak powinna być.
Trzy zasady, które da się przyjąć od zaraz
Jawność. Uczeń i nauczyciel mówią, kiedy korzystali z modelu. To jest ta sama zasada, którą stosujemy w tym portalu - każdy tekst ma stopkę o współautorstwie.
Człowiek na końcu. Ocena jest rozstrzygnięciem o człowieku i wymaga człowieka. Przy systemach wysokiego ryzyka wynika to już z przepisu.
Sprawdzanie zamiast wykrywania. Zamiast szukać narzędzia rozpoznającego tekst generowany - a takiego nie ma - warto zadawać zadania, przy których widać, czy uczeń rozumie. To jest starsze rozwiązanie i jedyne, które działa.
Co z tego wynika
Szkoła jest pierwszym miejscem, w którym całe pokolenie zetknie się z tą technologią - i pierwszym, w którym ktoś będzie musiał zdecydować, na jakich zasadach.
Dziś decyduje to najczęściej pojedynczy nauczyciel, bez wsparcia i bez wytycznych. Przepisy mówią, czego nie wolno robić uczniom. O tym, co wolno robić z uczniami, mówią znacznie mniej.
Część większego wątku
- Bezpieczeństwo AICztery pytania, które publicystyka zlewa w jedno: jakie cele nadać, jak je przekazać, jak zachować możliwość korekty i jak sprawdzić, czy cokolwiek z tego zadziałało.
Źródła (4)
- Parlament Europejski i Rada, Rozporządzenie (UE) 2024/1689 (akt o sztucznej inteligencji), art. 5 ust. 1 lit. f oraz załącznik III, Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej (2024)
Akt prawny. Zakaz wnioskowania o emocjach w placówkach edukacyjnych obowiązuje od 2 lutego 2025 r.; systemy oceniające uczniów należą do kategorii wysokiego ryzyka.
- UNESCO, Guidance for generative AI in education and research, UNESCO (2023)
Wytyczne niewiążące. Zawierają między innymi zalecenie dolnej granicy wieku dla samodzielnego korzystania z takich narzędzi w szkole.
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003), Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (2026)
Przywołane dla krajowego organu nadzoru i trybu skargi.
- Ziwei Ji i in., Survey of Hallucination in Natural Language Generation, ACM Computing Surveys, t. 55 (2023)
Przywołane dla ryzyka, które przy pracy szkolnej ma największe znaczenie praktyczne.
Więcej w dziale Społeczeństwo
Cały dział →Komentarze
Wczytuję komentarze…


